Witam. Wczoraj były Mikołajki, a co się z tym wiąże- dostałam nową książkę. Basia napisała już wpis o swoich książkach, fakt miała ich więcej, ale ja nie chcę pozostać gorsza, dlatego też postanowiłam dodać dwa słowa o moim prezencie. Co to za książka? Od kogo? Za chwilę się przekonacie. Jak widać na powyższym zdjęciu, książka, którą dostałam nosi tytuł "Królewska Klatka" i pewnie większość z Was domyśla się, iż jest to trzecia część "Czerwonej Królowej". Co prawda nawet nie zaczęłam czytać drugiej części, a co dopiero trzecia, ale wolę mieć książki na zapas, by uniknąć braku książek, tzn. nic nie czytania lub czytania czegoś, co mnie nie kręci. A teraz mam w zapasie dwie książki w razie nagłej sytuacji. Dobrze, teraz przedstawię Wam opis książki: "Maven mnie nie zabije. Nie zrobi tego. Poznaję to po jego dotyku. Długie, blade palce nadal obejmują mój nadgarstek, chociaż unieruchamia mnie smycz, którą srebrny władca cały czas ściska w drugiej dłoni. N...